Dziś makabrycznie. Para młoda wcieliła się w bohaterów filmu Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street Tima Burtona z Johnny Deppem w roli głównej.
Pan młody, z racji wykonywanego zawodu (nie mordercy, ale fryzjera) to Sweeney Todd, a panna młoda to oczywiście Nellie Lovett. To odważna sesja ślubna, bo zwykle panna młoda, a nierzadko i pan młody, chcą wyglądać ślicznie.. a tu proszę.

Coraz bardziej doceniam takie teatralne i filmowe fotografie ślubne i sesje zdjęciowe, bo pokazują charakter pary i związku. Czasem opowiadają jakąś historię, z którą para się identyfikuje, czasem stanowią wyzwanie, ale zawsze zapewniają dobrą zabawę i pamiątkę. Co prawda w przeciwieństwie do zdjęć pocztówkowych, nie można ich bez obaw pokazać babciom i ciociom, ale w końcu dla kogo to robimy?
Zdjęcia: Monika Kowalska – Paparazzo.pl
Hair & makeup: Matylda Wałęsa














Related posts:
Anca


Ja osobiście bym się nie odważyła, bo po filmie dwa tygodnie nie mogłam jeść mięsa, ale jak ktoś lubi…;)
Anduina, 16-08-2011, 10:37
Ja nie mogę jeść mięsa i bez tego filmu
16-08-2011, 13:32, Anca
[...] Pasują do każdego rodzaju wystroju sali weselnej i każdej kolorystyki – tak samo jak czarny garnitur prawdziwego pana młodego i biała suknia ślubna panny młodej. Pudełeczka na podziękowania dla gości w kształcie fraka i sukni ślubnej. [...]
Wedding Corner - blog ślubny Fajne Wesele - porady ślubne i inspiracje na wesele, 17-08-2011, 09:37